Plan działania na rzecz zatrudnienia młodych- Wilno 2014

Opublikowano przez w kategorii ogłoszenia/ inne.

Zaproszenie do Wilna przyszło w zasadzie na ostatni moment.
Mało było czasu by się przygotować, ale warto było poznac tych wszystkich ludzi, różne poglądy, spojrzenia na świat, pracę i rodzinę.
W ramach seminarium omawialiśmy rekomendację dla organizacji, dla pracodawców oraz sami jako strona dialogu społecznego wymienialiśmy pomysły, plany i działania.

Niestety, ale nasi koledzy i koleżanki z Wilna borykają się z takimi samymi, jak nie większymi problemami w zatrudnieniu.
Znacie pomysł ze stażami i wolontariatami?
Sposób na tanią siłę roboczą i psucie rynku! Żaden to prestiż być na stażu w banku czy w firmie ze znanym brendem.
Zaś był taki okres w zatrudnieniu, że nowobogackie dzieci zamiast iść do pracy „zdobywały” doświadczenie w prestiżowych firmach kosztem tych zwykłych. Bo przeciętny Kowalski nie mógł dostać się na takowy staż, nie mógł zdobyć doświadczenia. Było to też okres, kiedy student kierunków dziennych był lepsiejszy od tego, który godził pracę, studia i często rodzinę.
Dlatego Kowalski zasilał grono stażystów- niewolników, których firmy brały po to by wypełnić wakaty, a dzieciaki nowobogackich jeździły na staże zagranicę, czy do firm z wielkim zapleczem, prestiżem i marką.

Podobny sposób „wpadł” do głowy stronie dialogu społecznego na Litwie.
Zapytani o zdanie- wyraziliśmy swoje obawy, nie przebierając wręcz w słowach- wszak sami jeszcze niedawno byliśmy młodymi, potencjalnymi przyszłymi pracownikami.
Nadmienić należy w tym miejscu, że reprezentacja Polski to były w zasadzie same młode osoby, które pomimo tego, że pochodziły z różnych regionów Polski to chciały tego samego:
STABILIZACJI
to słowo zostało wręcz zapomniane przez wszystkich. Mówi się, że nie jest problemem się przebranżowić, zmienić pracę, wyjechać, przeprowadzić się.
Tak to prawda, nie jest to problem natury logistycznej czy dostępu, ale jest to problem społeczny! Bo zapominamy o bardzo ważnej kwestii:
ZDROWIU PSYCHICZNYM
dobrze się śpi komuś kto ma same kłopoty w pracy, kto jest mobbingowany, kto spotyka się z dyskryminacją płacową etc.?
W końcu, co z
GODNOŚCIĄ
?
czy dla pracodawcy nie istotny jest fakt by pracownik czuł się w pracy dobrze? Po prostu a może i AŻ! Godność to nie zarabianie 6tysięcy złoty, to nie wycieczki sponsorowane przez pracodawcę, w końcu to też nie przywileje lub dodatki. Godność to poczucie, że się w pracy jest człowiekiem! Nie częścią, nie maszyną, nie rzeczą a człowiekiem!
Drogi pracodawco, mówisz, że płacisz NAM-PRACOWNIKOM za naszą pracę ze swoich zysków;o NIE! to MY-PRACOWNICY płacimy TOBIE, tworząc ci zyski.
Pamiętaj o tym, następnym razem kiedy powiesz, że się „nie da”, że zysk zbyt mały, że rentowność nie taka, że to i tamto…..
bo pracownicy to mądre istoty są, i do prawdy oczywistej dojdą, prędzej czy później i powiedzą, że i tobie nie zapłacą, a jak? Nie przyniosą ci zysku!
Czy aby powoli nie zaczyna tak się dziać i u nas? Ja to widzę, widzę to w DSP, gdzie premie i pensje przypominają pensję kasjerki z biedronki, widzę to w DKT, gdzie pracownicy nie mieli nigdy podwyżek, a każdy miesiąc to nie gonienie a pogoń- sprintem za króliczkiem zwanym targetem.
Jak tam Panowie? Podoba się podniesienie targetu? Nadal nie czujecie, że ktoś was robi w balona? (chociaż powinno się napisać inaczej- dosadniej). To jak? Podpisujemy regulamin? Czy nadal mamy pracować w kilkanaście osób nad kształtem tego dokumentu?
Gdzie godne podejście dla pracownika? W przekazywaniu nieprawdziwych informacji, w kłamstwach o targetach, sposobie dzielenia, w końcu na wylewaniu kubła pomyj na nas- związek zawodowy? GODNOŚĆ?

Jesteśmy młodzi, mamy otwarte głowy, chcemy by nasza firma prosperowała jak najlepiej, chcemy dawać jej zyski, chcemy z podniesioną głową i szczycąc się mówić gdzie pracujemy, chcemy również pozostać rodzicami, przyjaciółmi, żonami, mężami- ludźmi, którzy oprócz pracy mają jeszcze hobby i święty czas!
Nie jesteśmy zagrożeniem, nie jesteśmy gorsi- jesteśmy pełnowartościowi, chętni do pracy i dialogu.

Litwini powoli też zmierzają w tym kierunku, też widzą, że siła jest w młodych na rynku pracy.
Nie chcą zmieniać pracy, biec bez celu, nie chcą być wyzyskiwany za najniższą płacę, która na Litwie wynosi 1000 LTL, czyli jakieś 1200 zł miesięcznie i co ważne, Litwini robią zakupy w Polsce, bo u nas produkty są tańsze.
Czy więc żyje im się dobrze? Czy chcą czegoś innego? Czy mają wygórowane oczekiwania?
Nie. Pragniemy dokładnie tego samego:
– STABILIZACJI

– ZDROWIA PSYCHICZNEGO (BRAK MOBBINGU, STRESU PARALIŻUJĄCEGO, ZACHOWAŃ NIEETYCZNYCH)

– GODNOŚCI (PŁACY, WARUNKÓW, POSZANOWANIA)

Kochany pracodawco, to tylko trzy postulaty! Nie chcemy niczego więcej a w zamian damy wiele!

Kilka zdjęć z seminarium, więcej nie mamy gdyż pracy było sporo a czasu mało.
Wład zaś naszej organizacji był spory w pracach zespołów.

CAM00579 CAM00669 CAM00671

 

 

 

CAM00683

 

A tu kilka wspomnień z wycieczki oraz kolacji, na którą zaprosili nas nasi przyjaciele z Litwy:
CAM00612 CAM00643 CAM00646 CAM00650 CAM00662
PRAGNIEMY PODZIĘKOWAĆ ZA TAK OWOCNE SPOTKANIE, ZA CZAS POŚWIĘCONY NAM – MŁODYM, ZA CIEPŁE PRZYJĘCIE ZWIĄZKOWCÓW Z POLSKI!
DZIĘKUJEMY PRZEWODNICZĄCEJ SOLIDARUMAS LITWA PANI KRISTINIE KRUPAVICIENIE.

DZIĘKUJEMY TEŻ KOMISJI KRAJOWEJ.
kolejne spotkania w ramach projektu odbędą się już w Polsce a gościć będziemy związki z Włoch oraz Austrii.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *